Jest taka chwila, która trwa zaledwie parę minut. Czekam na
nią, a kiedy się zbliża cieszę się jak dziecko. Gdy ktoś mi ją skradnie
czuję się oszukana.
Chwila przychodzi zawsze o tej samej porze, w ciszy i
ciemności, w samotności. To moja chwila.
Nie jestem wtedy mamą, żoną, przyjaciółką, uczennicą,
sąsiadką, sprzątaczką, kucharką, panią od zaopatrzenia. Czuję, że mnie nie ma.
Nie oddycham, nie patrzę, nie słucham. .
Nie trwonię jej na myślenie o tym co i tak nadejdzie. Nie szukam rozwiązań ani odpowiedzi. Chwila mnie niesie. Odrywam się od wszystkiego co kocham i czego nienawidzę. Jestem czysta.
Zapadam się w siebie.
Edziu, jeśli myślisz, że nikt Cię nie czyta , to się mylisz. Czekam na ciąg dalszy:)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńbardzo mi miło:-)ciąg dalszy się pisze, niestety w częściach przez górne jedynki:-)
OdpowiedzUsuńOjejku, Mamuś, a co Ty tu robisz? :-)
OdpowiedzUsuń